Moja największa wada

Witajcie kochani!
Na świecie nie ma ludzi idealnych. Każdy ma jakieś wady, ja też. Dla nie których to lenistwo, dla innych łakomstwo, ale co dla mnie? Jakie wady mam ja? Ludzie mają tendencje do ciągłego zadawania pytań. Ja na jedno dziś odpowiem. Jeśli jesteście ciekawi, to zapraszam do czytania. 
Więc moją jedną z najważniejszych i najboleśniejszych wad jest to, że za szybko przywiązuję się do ludzi. Czasem wystarczy mi dzień, dwa, tydzień ciągłego pisania, rozmawiania z jakąś osobą, a ja momentalnie przywiązuję się do niej, przez co często cierpię. Nie ukrywajmy, ludzie często odchodzą. Czasem przez to, że mamy inne poglądy, czasem przez wygląd, a czasami po prostu znudziliśmy im się. Boli, co nie?
Kiedyś zastanawiałam się, jak to pokonać. Jak stać się obojętna na ludzi. Nie płakać, nie współczuć. Wystarczy udawać osobę bez uczuć, być wredną, zaklinać wszystko i wszystkich. W sumie jakiś czas można tak żyć. Ale kiedy zobaczymy, że to tak na prawdę nie my? Że skrywamy się pod tą maską?
Chcemy być sobą, ale jednocześnie podoba nam się, że przez maskę obojętności mniej cierpimy. Może i prawda, ale z każdym dniem, każdą godziną, tracimy jakąś cząstkę siebie. Co nam później zostanie? 
Jednak do tej pory nie odkryłam znakomitego sposobu jak poradzić sobie. Po prostu próbuję za szybko nie ufać ludziom, nie wyobrażać sobie nie wiadomo czego. Jasne, nie zawsze to wychodzi, ale przynajmniej próbuję.
Grunt nie przywiązywać się do niczego. Do czego się przywiążesz, to chciał byś zatrzymać. A zatrzymać w życiu nie można nic. 
Wiem, że ta notka ani nie ma żadnego morału i w większości jest pogmatwana.  Ale kurde, taka jestem i takie są moje myśli. Czasami pogmatwane i nie zrozumiałe.
I oto takim akcentem kończę dzisiejszą notkę. Co raz szybciej płynie czas i już za parę dni rozpocznie się grudzień i właśnie w tym momencie mam pytanie do was. Jakie chcielibyście zobaczyć posty typowo świąteczne? Mam już parę pomysłów, które po części zaczynam realizować,  ale chcę ich mieć więcej. Więc jeśli ktoś ma jakiś pomysł, piszcie bezpośrednio w komentarzach, albo zakładce "Your Ideas"
To tyle na dzisiaj. Do zobaczenia.
Buziaczki xx.

Komentarze

  1. Jestem przywiązana do kilku osób, które mnie nie zawiodły i ciężko jest mi komuś innemu zaufać, może to czasami dobrze, ale nie zawsze.
    http://xartday.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Fakt, że szybkie przywiązywanie się nie zawsze jest dobre. Często na swojej drodze spotykamy osoby, które nas potem zawodzą przez co cierpimy :(
    http://uglyographyy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam dokładnie to samo, za szybko ufam i za szybko odczuwam głęboką więź z ludźmi. Jeśli z kim rozmawia mi się świetnie, od razu się przywiązuję i mam wrażenie, że mój poziom przywiązania jest wyższy niż tej drugiej strony. Niestety. :(

    OdpowiedzUsuń
  4. Też tak miałam, nawet ostatnio, przywiązałam się do jednej osoby, myślę że nawet zaczęłam do niej zywić jakieś uczucie, po czym zostałam odstawiona na bok. Na szczescie już o tym zapomniałam i nauczyłam się ze nie moge brać wszystkiego do siebie :/
    Zapraszam do mnie
    weerka-blog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Zdawanie sobie sprawy z własnych wad jest rzeczą ważną, myślę że taki post jest idealnym powodem dla czytelnika, żeby sam zmusił się do myślenia o sobie, o swoich złych i dobrych stronach. :)

    Pozdrawiam i zapraszam do mnie,
    Rose♥

    OdpowiedzUsuń
  6. to moja wada jest wręcz przeciwna... znajomości są mi obojętne

    OdpowiedzUsuń
  7. Też bardzo łatwo przywiązuje się do ludzi i potem cierpię, znam ten ból :/
    Ale prześliczne jesienne zdjęcia kochana! <3
    W wolnej chwili zapraszam do mnie na bloga liczę, że zostawisz po sobie jakiś ślad :* http://vickyemikor.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Kiedyś też tak miałam, ale mam wrażenie, że życie samo mnie tego oduczyło :)

    http://karmelowablondynka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja mam dokładnie ten sam problem no niestety trudno. :)

    Masz chwilkę? Może wpadniesz?
    bluue-butterfly.blogspot.com
    Pozdrawiam K. :*

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz